x

Roberta Koniecznego najlepszy dom świata

Roberta Koniecznego najlepszy dom świata

Z betonu są tam nie tylko ściany, ale też m.in. dach, drzwi, a nawet okiennice. Arka polskiego architekta Roberta Koniecznego – bo o niej mowa – właśnie została okrzyknięta najlepszym domem 2016 roku.

Wyróżnienie zostało przyznane przez prestiżowy londyński magazyn lifestyle’owy „Wallpaper” (to biblia dla przedstawicieli branży). W uzasadnieniu podkreślono, że „ciężki beton wygląda, jakby właśnie wylądował na trawiastej łące”, a inspiracją dla niego stał się „malowniczy górski pejzaż w południowej Polsce”. Co w ogóle wiadomo o domu Roberta Koniecznego? Dlaczego mówi się o nim arka? I jakie dokładnie rozwiązania architektoniczne zastosowano?

Miejsce z historią

Szara betonowa bryła rzuca się w oczy już z daleka – wyraźnie odcina się od okalających ją pastwisk i w niczym nie przypomina żadnego z okolicznych domów.

Z początku nic nie wskazywało w ogóle, że budynek przybierze taki a nie inny kształt – na działce w Brennej koło Cieszyna miał powstać niewielki, bo zaledwie 50-metrowy dom, utrzymany w góralskim stylu. Zmieniły się jednak i metraż – budynek ma teraz ponad 140 mkw., i materiały użyte do jego postawienia – beton zastąpił tam kamienną podmurówkę, drewniane belki, jak i np. stylowe drzwi. Te ostatnie tworzy betonowa (jakżeby inaczej!) płyta, która w rzeczywistości jest małym zwodzonym mostem.

Ciekawostka: Zmiana projektu zajęła architektowi… trzy dni, a nowy zarys budynku powstawał na papierze śniadaniowym.

Materiały do ramy

Beton – to on dominuje nie tylko na zewnątrz budynku (stanowi elewację budynku), ale też w środku, np. na podłodze. A co znajduje się na ścianach wewnętrznych? Te pokryto pianką poliuretanową, która stanowi z jednej strony element wykończenia wnętrz, z drugiej – doskonałą izolację (budynek ocieplony jest od środka).

Na tym jednak nie koniec niestandardowych rozwiązań – liczbę ścian ograniczono do minimum, a tam gdzie były one absolutnie konieczne, tradycyjne rozwiązania zastąpiono szklanymi taflami. Zadbano przy tym o to, by nie były przyciemniane i dawały wierny widok na zewnątrz, ale jednocześnie są tak skonstruowane, by wpadające przez nie promienie słońca nie powodowały nagrzewania się wnętrza.

Zdaniem architekta jakakolwiek próba zasłonięcia widoku na okoliczne góry i lasy, byłaby nie na miejscu. („Dom miał być przede wszystkim ramą dla widoku, niczym więcej”, powiedział w jednym z wywiadów). To też jeden z powodów, dla którego najlepszy dom nie jest otoczony płotem, a wokół swobodnie pasą się konie i owce sąsiadów.

 

Konstrukcja z dwóch dachów

Jednym najbardziej kojarzy się ze stajnią, innym – z pociągiem, a jeszcze innym ze statkiem, co potęguje już sama obecność mostu zwodzonego zamiast drzwi. Skąd w ogóle tak oryginalna bryła? I czym została podyktowana?

Przede wszystkim chodziło o jak najmniejszą ingerencję w środowisko naturalne. Jeśli się dobrze przyjrzeć planom budynku, to okaże się, że przypomina on też most – na poziomie gruntu jest prześwit, przez który swobodnie może przepływać woda (nachylenie zbocza jest bardzo duże i nawet kamienna ścieżka do wejścia wiedzie zakolami).

Najlepszy dom na świecie został przykryty dachem dwuspadowym, bez okapu. Jego dół również ma kształt dachu, tyle że odwróconego do góry nogami i z podciętymi ścianami szczytowymi. Podyktowane jest to tak względami estetycznymi, jak i praktycznymi – zwiększa bezpieczeństwo rodziny, bo nie sposób o pochyłe ściany oprzeć np. drabiny, która mogłaby posłużyć do włamania. – W zasadzie powstał taki dom z dwoma dachami, które chronią go przed wodą – powie Robert Konieczny w jednym z wywiadów telewizyjnych, po czym skwituje: – Kiedy zobaczyliśmy finalny efekt, zaczęło się to kojarzyć z jakimś statkiem, arką, wynikowo.

Arka Roberta Koniecznego zwyciężyła z czterema pozostałymi domami zakwalifikowanymi do ścisłego finału magazynu „Wallpaper”. Były to: Sun Path House w Stanach Zjednoczonych (Studio Christian Wassmann), Michaelis House w Wielkiej Brytanii (Alex Michaelis), Gotland underground house w Szwecji (Skälsö Arkitekter) i D House w Japonii (Ron Arad i Issho).

Udostępnij: